
piątek, 05 03 2010 2 komentarze »
Premiera Solaris Gate wywołała małe poruszenie. Oglądałem relację z konferencji i muszę przyznać, że wiele rzeczy było mocno niezrozumiałych. Zrzuty ekranu, które już ktoś wrzucił na flickr także nie zachwycają. Ale krytyce poddano także całkiem sensowny model biznesowy. Jak to? Płacić za dostęp do serwisu?!
piątek, 10 07 2009 11 komentarzy »
Żartobliwy termin “marketing żebrzący” to pojęcie, które niedawno ukułem. Jest mi potrzebne do opisu nieciekawej i zabawnej sytuacji w wykonaniu wydawnictwa Złote Myśli. Jedna z wiadomości wysyłanych do czytelników jak nic przypomina mi bowiem żebranie, i to w bardzo złym stylu.
wtorek, 14 04 2009 Brak komentarzy »
Już jakiś czas temu na blogu grokdotcom.com/ ukazał się tekst How A Pretty Face Can Push Visitors Away opisujący wnioski z badania eye-trackingowego reklam na których pojawiały się ludzkie twarze. A są to bardzo interesujące wnioski.
piątek, 02 01 2009 6 komentarzy »
Kilka osób zapytało mnie, dlaczego uważam moją analizę konkurencji za unikalną usługę. Teoretycznie nie jestem pierwszym, który się za coś takiego bierze, prawda? Oczywiście. Jest jednak “ale”. Nie spotkałem się z analizą konkurencji w tej konkretnej formie. I to jest – z tego co mi wiadomo – unikalne, a nie sam pomysł analizowania poczynań konkurencji.
sobota, 20 12 2008 4 komentarze »
Marketing wirusowy to świetny wynalazek, prawda? Produkujesz sobie np. klip wideo, puszczasz w Sieć i zbierasz owoce w postaci zainteresowania widzów Twoją ofertą. Teoretycznie bardzo proste.
Wiążą się z tym jednak pułapki. Bywa, że do internetu wypuszczane jest nagranie, które raczej nie miałoby szansy znaleźć się w telewizji. Są to np. nagrania wulgarne, którego telewizja by nie puściła lub którego nie odważyła by się stworzyć firma dbająca o wizerunek.
sobota, 30 08 2008 2 komentarze »
Czy prowadząc swój serwis internetowy (sklep, stronę firmową lub cokolwiek innego) jesteś pewien, że wiesz o niej wszystko to, co powinieneś? Jeżeli tak, to oczywiście gratuluję. Wiele firm jednak wie o swoich stronach bardzo mało, co zmniejsza ich zyski i utrudnia dalszy rozwój. Z ważniejszych kwestii:
wtorek, 20 05 2008 13 komentarzy »
Dla każdego właściciela sklepu internetowego lub innej witryny komercyjnie działającej w Sieci własna marka powinna mieć duże znaczenie. Można skutecznie działać bez marki, oczywiście. Jednak w konkurencji serwisu kształtującego własną markę z serwisem nie przykładającym do tego wagi ten pierwszy ma o wiele większe szanse na zbudowanie lepszej pozycji.
poniedziałek, 05 05 2008 4 komentarze »
Marketing szeptany to taka teoria, która mówi, że użytkownicy sami będą sobie opowiadać o produkcie. Bywa, że się sprawdza. Nasza klasa to przykład takiego marketingu.
Często jednak różne agencje postanawiają wcielić się w użytkowników. Widzę, że na forach internetowych jest to proces przybierający na sile.
piątek, 11 01 2008 Jeden komentarz »
Jeszcze czegoś takiego w polskim internecie nie widziałem – program partnerski dostępny tylko na prywatne zaproszenie. Mowa o YoYoPartner.pl. Nie wgryzłem się jeszcze w niego za mocno, ale na pierwszy rzut oka mogę napisać, że chodzi o polecanie usług finansowych poprzez gotowy serwis lub linki partnerskie.
wtorek, 20 11 2007 5 komentarzy »
W ramach międzyblogowej współpracy publikuję dzisiaj artykuł autorstwa Pawła Tkaczyka, blogera i właściciela agencji interaktywnej MIDEA.
Web 2.0 to bardzo nośny temat – po części dlatego, że bardzo ciężko go zdefiniować i wszystko, co w tej chwili pojawia się w internecie jako nowość dostaje niemal automatycznie tę łatkę. Jednak abstrahując od marketingowego szumu, Web 2.0 to pewien sposób myślenia, który
może firmie przynieść wymierne korzyści w postaci poprawy wizerunku czy zwiększenia liczby Klientów. Nie trzeba jednak od razu “skakać na głęboką wodę” i zmieniać całej struktury firmy. Do Web 2.0 można podchodzić krok po kroku. Które kroki wybrać – zależy od firmy, jej profilu i Klientów. Prześledźmy nasze możliwości.
Web 2.0 to internet, miejsce wymiany informacji. Nowy paradygmat zakłada, że tradycyjne podziały na nadawców informacji (firmy, reklamodawców) i jej odbiorców (internautów) rozmywają się i zacierają. Komunikat marketingowy przygotowany przez firmę z wielkim budżetem może mieć taki sam wpływ na opinię internautów jak amatorsko rzygotowana witryna, o której informacje rozchodzą się “pocztą pantoflową”. Jeśli zatem jako firma jesteś gotów zaakceptować to, że Twoi odbiorcy mają głos (i to czasami dosyć donośny), jesteś na najlepszej drodze do Web 2.0.
Entigra. Użyteczne rozwiązania
Audyty użyteczności i dostępności, projektowanie, analityka internetowa.