
sobota, 21 02 2009 | Kategoria: Użyteczność ogólnie
Po dłuższej przerwie wywołanej różnymi czynnikami wracam do częstszej aktywności blogowej. A przynajmniej tak planuję ;-)
Dziś o temacie z którymi ostatnio miałem do czynienia w kilku różnych przypadkach. O barierze wejścia.
Pojęcie bariera wejścia oznacza poziom utrudnień przez jakie musi przejść użytkownik, aby zacząć korzystać z serwisu lub aplikacji internetowej. Im trudniejsze jest zadanie i im większego wysiłku wymaga, tym większe jest prawdopobieństwo, że użytkownik zrezygnuje. Na przykład:
Im większa jest bariera wejścia, tym mniej potencjalnych użytkowników zamieni się w użytkowników realnych i tym mniej zarobi firma. To bardzo klarowne przełożenie :-) Dlatego tak duże znaczenie ma prostota interfejsu w myśli zasady mniej znaczy więcej. Wbrew pozorom jej stosowanie w naszych realiach jeszcze nie jest oczywiste i wiele firm ma sporo do nadrobienia.
Zjawisko zbyt dużej bariery wejśćia obserwujemy nieraz w codziennym życiu podczas obcowania z technologią (ale nie tylko technologią). Na przykład samochody posiadają skomplikowany interfejs – aby swobodnie kierować autem potrzeba wiedzy teoretycznej oraz wielu godzin praktyki. Prostą budową charakteryzuje się natomiast książka – otwierasz, czytasz, przewracasz stronę, czytasz, przewracasz… Zadaj sobie pytanie – czy moja aplikacja/strona przypomina książkę czy może samochód? :-)
Reklama: Entigra świadczy usługi audytu użyteczności, który pomoże uprościć Twój serwis.
Komentarze (6)
Sebastian, 22 02 2009, 10:08
Porównanie do książki i samochodu bardzo mi się podoba. :) Sam to wymyśliłeś?
Bartłomiej Dymecki, 22 02 2009, 11:01
Dzięki, całkiem sam :)
whisller, 24 02 2009, 09:26
Dla mnie ważna jest także struktura formularzy, która w niektórych serwisach przyprawia mnie o ból głowy.
A głownie brak jednej konwencji, tzn. wchodzimy na stronę rejestracji i widzimy graficzny button submit, przechodząc już na stronę logowania widzimy ten sam przycisk ale już w wersji HTML ;) Dodatkowo walidacja formularzy, także widziałem serwisy które w różnych formularzach stosują różne konwencje wyświetlania błędów walidacji. A to błąd pod polem, a to nad polem, z informacją nad formularzem, bez tej informacji – cały czas mówię o jednym serwisie :)
Zachowanie konwencji w serwisie jest cholernie ważne, ponieważ ja jako szary użytkownik mogę czuć się trochę zagubiony w gąszczu pomysłów na stałe elementy autorów strony ;)
Krzysztof Piwowar, 24 02 2009, 11:42
Jest jeszcze jeden jakże istotny aspekt, który można zaliczyć jako barierę wejścia i warto o niej wspomnieć – nieuzasadniona konieczność rejestracji i zalogowania. Ile razy pominąłem już serwisy, które obligatoryjnie wymagały ode mnie założenia konta aby móc zapoznać się z ich treścią, nie oferując oczywiście ani ograniczonego dostępu (bez logowania) ani czegoś takiego jak popularne “take a tour”. Warto pomyśleć zanim zamknie się serwis zgrabnym formularzem logowania. To tylko dwa pola ale jakże wysoką zaporę potrafią postawić przed użytkownikiem.
Bartłomiej Dymecki, 24 02 2009, 14:10
whissler,
oczywiście racja, brak jednej konwencji oraz szersze niestosowanie się do popularnych konwencji jest problemem.
Krzysztof,
racja! rejestracja/logowanie to też częsty problem
whisller, 24 02 2009, 17:05
Zgodzę się z Tobą Krzysztofie w 100%, ja osobiście lubię jako niezalogowany użytkownik widzieć wszystkie (jeśli jest to możliwe) opcje dostępne dla zalogowanego użytkownika.
Daj my na to prosty przykład z komentarzami, dostępnymi tylko dla zalogowanych użytkowników.
Można dla osoby nie zalogowanej schować textarea, ikonki funkcyjne etc. ale osobiście wolę te drugie podejście tzn. pokażmy użytkownikowi textarea (z np. disabled=disabled), tak samo z buttonem dodania i do tego informacja że aby móc dodawać komentarze trzeba się zalogować.
To samo tyczy się innych rzeczy w serwisie jak np. ocenianie kontentu.
Dodaj komentarz