Jak się robi papierowe prototypy?

środa, 08 10 2008 | Kategoria: Projektowanie

“Paper protyping” czyli tworzenie papierowych prototypów interfejsu przed rozpoczęciem pracy przy komputerze to bardzo praktyczna metoda projektowania. Jest szybka i niedroga. Zdecydowanie ułatwia wprowadzanie zmian, szybką ocenę pomysłów, czy przetestowanie kilku różnych rozwiązań.

Jak to się robi w praktyce? Polecam książkę Paper prototyping autorstwa Carolyn Snyder, która jest najobszerniejszym źródłem informacji na ten temat.

Warto także przejrzeć YouTube w poszukiwaniu ciekawych filmów wpisując po prostu hasło paper prorotyping. Można podejrzeć kilka interesujących i inspirujących sposobów stosowania tej techniki. Poniżej dołączam 3 filmy, które mnie mocno zainteresowały.

1. Hanmail Paper Prototype. Testowanie “na żywo” prototypu aplikacji mailowej:

2. Ciao PDA application / interaction design. Tutaj widzimy papierowy prototyp urządzenia typu PDA:

3. Interaction08 Paper Prototyping Example. Na koniec bardzo krótki przykład sprytnego działania prototypu:

Oczywiście najlepszy sposób nauki to samodzielne testowanie i eksperymentowanie z papierowymi prorotypami.

Tagi: , ,

Podobne artykuły:

Komentarze (10)

PablO, 8 10 2008, 13:53

Wygląda to dość niewygodnie, zarówno dla osoby obsługującej sam prototyp jak i użytkownika. Czy nie prościej/wygodniej jest stworzyć prototyp w jakimś WYSIWYG-u? Na pewno szybciej można go na kartce narysować, ale oszczędzony czas traci się przy żonglerce tymi kartkami przed każdym użytkownikiem :/

Bartłomiej Dymecki, 8 10 2008, 14:14

PablO, akurat wcale nie musisz tego robić w ten sposób. Ba, prezentacja takich prototypów użytkownikom to w ogóle nie jest żaden warunek, a jedno z wielu rozwiązań.

Stworzenie kilku prototypów przed rozpoczęciem pracy przy komputerze, choćby dla samego siebie, może wiele rzeczy przyspieszyć.

Łukasz J., 8 10 2008, 14:23

Ciekawa technika, ale do testowania ergonomii to chyba nienajlepsza – ruch użytkownika palcem “do kartki” i “od kartki” jest o wiele dłuższy niż ruch myszką, który widać na ekranie.
No ale ja się na tym nie znam ;)

PablO, 8 10 2008, 14:24

Myślałem, że takie prototypy powinno się robić już dla testów z użytkownikami, dzięki za wyjaśnienie.

Tomek, 10 10 2008, 22:18

Nieźle sie uśmiałem – Kurcze oni tak serio?

Bartłomiej Dymecki, 11 10 2008, 07:39

Tomku, całkiem serio :) Też robię papierowe prototypy, ale nie testuję ich w taki sposób.

jerzy dąbrówka, 11 10 2008, 17:23

papierowe makiety najczesciej chyba robi sie dla klientow (w przypadku agencji reklamowych) lub dla uzytku wewnetrznego, tak jak to ma miejsce w o2.

mozna je tez wykorzystywac w prezentacjach, jak np blizzard: http://nagg.pinger.pl/m/640444/blizzard-ui-mockups

Użytecznościowa prasówka : WebAudit Blog, 13 10 2008, 08:39

[...] Jak się robi papierowe prototypy? (Dymecki.pl) — parę zebranych przykładów na korzystanie z paper prototyping. Niektóre dziwne…  :-) Oczywiście najlepszy sposób nauki to samodzielne testowanie i eksperymentowanie z papierowymi prorotypami. [...]

E-biznes - Jak oni to robią? » rodzina: papierowe prototypy, gatunek GIGANT, 14 11 2008, 13:46

[...] na tej stronie? Subskrybuj kanał RSS. Będziesz zawsze na bieżąco!Bellois ostatnio nadawał o papierowych prototypach… zajrzałem tam na nowo szukając jakiegoś linku do programu, gdzie mógłbym stworzyć jakis [...]

Infomattic, 28 11 2008, 21:58

Z papierowym prototypem jest tak, jak ze szkicem malarskim, robionym np. za pomocą ołówka. Przecież na początku projektu liczy się impuls, koncepcja, a nie forma – estetyka jest domeną grafików!

Moim zdaniem, takie szkice to jest dobra metoda. Odręczne wstępne prototypy – projekty architektoniczne, informatyczne czy nawet teksty – dobrze rozgrzewają szare komórki, wzmacniają i weryfikują pomysły zleceniodawców i projektantów.

Koniec końców najlepsze, i co ważne wstępnie zaakceptowane, pomysły i tak trafiają do komputerów. Tam są rozwijane, modyfikowane i mogą być stopniowo dodawane mechanizmy informatyczno-informacyjne.

Jest jeden newralgiczny punkt prototypowania za pomocą oprogramowania – nie każdy z zainteresowanych, np. zleceniodawca, posiada i zna dobrze owe oprogramowanie. Ale zawsze można coś naszkicować czy dodać do papierowego projektu. Często robi się z tego spory notatnik, ale tak ma prawo to wyglądać.

Zalety papieru? Jest tańszy, cieńszy lżejszy od notebooka i na pewno cichy. Zresztą wielu osobom bardziej odpowiada czytanie książek na papierze niż na ekranie komputera. Digitalizacja tak, ale nie za wszelką cenę!

Pozdrawiam, Maciek

Dodaj komentarz