Mniej naprawdę znaczy więcej

wtorek, 09 09 2008 | Kategoria: Użyteczność ogólnie

W użyteczności jest taka zasada: “mniej znaczy więcej”. Jak można ją odnieść do rzeczywistości, czyli konkretnych sytuacji? Poniżej prezentuję dwa przykłady, które według mnie są dosyć oczywiste.

Oczywiście czołowy przykład to Google. W czasach, gdy wyszukiwarka powstawała konkurencja prowadziła rozbudowane serwisy. Wybrano więc odwrotną drogę i zrezygnowano ze zdbędnych funkcji. Celem internauty było znalezienie informacji, a prosta, wręcz brzydka witryna Google w pełni umożliwia skupienie się na tym celu. Jest to na pewno, obok wysokiej skuteczności, jeden z czynników sukcesu firmy.

Maluje się więc nam prosta zasada: należy przede wszystkim skupić się na dostarczeniu funkcji kluczowych da użytkownika w maksymalnie prosty sposób. Następnie możemy pomyśleć o dodatkach analizując, czy nie przeszkadzają one w korzystaniu z najważniejszych funkcji.

Inna przykład będzie pochodzić z naszego własnego podwórka. Jest sobie taki serwis, jak Garnek.pl, który odniosł całkiem spory sukces. W przeciwieństwie do wielu innych serwisów ze zdjęciami, jego funkcje zostały ograniczone do minimum. To bardzo prosty serwis, gdzie po prostu można łatwo i szybko wgrać zdjęcie.

Strona główna garnka to dla mnie świetny pokaz prostoty: na górze cztery najważniejsze opcje i wyszukiwarka, na środku duże logo, krótka informacja, linki do rejestracji i logowania, kilka ostatnich zdjęć i wyszukiwarka użytkowników. Bardzo mi się to podoba.

Staram się zawsze pamiętać: liczba funkcji nie jest najważniejsza. Większe znaczenie ma pomoc w realizacji celów użytkowników i przejrzystość serwisu.

Tagi: , , ,

Podobne artykuły:

Komentarze (0)

Dodaj komentarz