Przejdź do treści
Nazywam się Bartłomiej Dymecki.
Na tym blogu pisuję głównie o użyteczności (czyli usability) stron internetowych. Między innymi o e-commerce, serwisach firmowych i projektowaniu zorientowanym na użytkownika (user centered design)
Na codzień pisuję do prasy IT i prowadzę firmę konsultingową Entigra.
Amazon analityka internetowa analiza użyteczności artykuły audyt użyteczności blogi design e-commerce Entigra firma forum Google Analytics interfejs Internet Maker konwersja Książki linki listy kontrolne marka marketing marketing ekspercki metodologia nawigacja obsługa błędów optymalizacja proces projektowania projektowanie interakcji prototypowanie raporty recenzje Sklepy internetowe społeczność testy A/B treść Użyteczność ogólnie usability user experience wyszukiwarka wzorce projektowe zaufanie
dodano: 04 04 2008; kategorie: Blogowanie; komentarze (4) »
Linkowanie to fundament hipertekstu. Dlatego apeluję: Linkujmy!. Tym samym chciałem oznajmić, że gorąco popieram akcję, którą rozpoczął Marcin Jagodziński.
Obserwuję, że często tradycyjne media tworzące swoje serwisy internetowe zapominają o linkowaniu. Czasem nawet, gdy podają adresy innych stron, to czynią to w formie zwykłego tekstu!
Moi drodzy, nie na tym polega internet.
A może boją się ucieczki użytkowników? Bardzo prawdopodobne. Tylko jest to absurdalne i dosyć naiwne. Użytkowników pozyskuje się przez szacunek do nich i dbanie o jakość, a nie tanie sztuczki i nierzetelność. A linkowanie do innych źródeł, to jeden z elementów wpływających na jakość publikacji. Tu polecam lekturę tekstu Bartka Raciborskiego.
Pamiętajmy więc zawsze o tym, o czym mówi ten button:
A jeśli też prowadzisz blog i popierasz akcję, to wpisz się na listę.
Tagi: linki, linkujmy, społeczność.
Brak podobnych stron
Skorzystaj z kanału RSS lub zapisz się na powiadomienia e-mailowe:
Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright by Bartłomiej Dymecki.
Komentarze (4):
marinero, 25 04 2008, 09:26:
To mój pierwszy komentarz, więc witam Autora tego świetnego bloga i wszystkich komentujących.
Rzeczywiście, często zapominamy, że istotą www jest hypertext. W dużej części winę za to ponosi pozycjonowanie, które stało się celem samym w sobie – spowodowało, że internauci traktują linki zawarte w tekscie jako reklamę niewartą uwagi. Gdy zlinkuję jakąś podstronę w tworzonej witrynie za pomocą linku w treści, to zaraz spotykam się z zarzutem ze strony zleceniodawcy, że do strony nikt nie dotrze, jeśli linku do niej nie bedzie w głównym menu.
Również fakt, że żyjemy w tzw. “kulturze obrazkowej” powoduje, że internauta przestaje zauważać w internecie zwykły tekst.
Sądzę, że są dwie rzeczy, które źle przysłużyły się jakości merytorycznej stron www. Jedną jest wyżej wspomniane pozycjonowanie (sam to oczywiście robię…), a drugą nadmierna w pewnym okresie popularność technologii flash, która zaśmieciła strony www jarmarcznymi najczęściej obrazkami. Na szczęście obserwuje ostatnio pewne odejście od flasha, na rzecz funkcjonalnych i dynamicznych rozwiązań skryptowych.
I na koniec tego przydlugiego komentarza pokuszę się o karkołomną teorię. Czy nie byłoby słusznym i zbawiennym, gdyby wyszukiwarki nie zwracały wielkiej uwagi na backlinki, a indeksowały strony głównie na podstawie ich treści? Wtedy strony zawierałyby treść pisaną dla internauty, a nie dla bota wyszukiwarki.
Chwilami tęsknię za przegladarką Lynx…
Bartłomiej Dymecki, 27 04 2008, 06:39:
Witaj na blogu,
nie zwracanie uwagi na backlinki już przerabialiśmy. Kiedyś wszystkie wyszukiwarki interesowały się przede wszystkim treścią. To prowadziło do łatwego zaburzania wyników. Potem przyszedł Google i pozamiatał dając o wiele lepszą jakość wyszukiwania.
marinero, 28 04 2008, 09:00:
No tak, tylko potem pozycjonowanie stalo sie przemyslem i wypaczyliśmy idee Google. Google założył, że wartościowa strona, to taka do której wszyscy linkują i na którą się powołują. My zaś zaśmieciliśmy sieć bezwartościowymi katalogami, służacymi tylko do pozycjonowania. W efekcie, w tej chwili, nawet wartościowa i bogata w treść strona nie ma szansy przebicia się, przez inne strony które posiadają tysiące sztucznych linków. Pozycjonerom pozwala to zarabiac pieniadze, ale internauta na tym traci, gdyż w odpowiedzi na swoje zapytanie otrzymuje zwykłe śmiecie. Czym innym jest linkowanie tekstów w blogach czy preclach, ktore było nie było niosą jakąś treść, a co innego bezwartościowe wpisy w katalogach. Sądzę, że w ogólnym rozrachunku, wszyscy kiedyś na tym stracimy…
Bartłomiej Dymecki, 28 04 2008, 12:05:
Nie do końca mogę się zgodzić.
Google samo pozwala na pozycjonowanie, chociaż mogłoby większość praktyk ukrócić.
Na ogół pozycjonowanie ulepsza wynika. Rzadko ludzie pozycjonują strony na frazy nie związane z tematem strony. Wszechobecność linków ułatwia Google zadanie.
Taka jest moja opinia :)