Microformats – o co w tym chodzi i jakie korzyści z tego wynikają?

środa, 22 08 2007 | Kategoria: Technologia

W Polsce raczej niewielu webmasterów zna microformats. Zresztą, chyba nie tylko w Polsce. Ogólnie jest to mało popularny ficzer (standard? czy to w ogóle można nazwać standardem?).

O co w tym czymś chodzi? Otóż o wykorzystanie istniejących standardów do zwiększenia semantyki kodu. Robi się to poprzez odpowiednie nazwy identyfikatorów i znaczniki. Dla przykładu wypisując na stronie dane adresowe obejmujesz je znacznikami ze specjalnymi klasami, na tym polega mniej-więcej główna idea microformats.

Na yashke.com pojawił się kiedyś tekst Microformats – czyli po co wymyślać coś co już wymyślili inni? z którym polecam się zapoznać.

Niektóre microformaty są już nieco lepiej znane, np. używasz jednego z nich zawsze, gdy do odnośnika dodajesz rel=”nofollow”.

Niektóre microformaty to na przykład:

  • hCard – implementacja formatu vCard służącego do opisu ludzi i organizacji.
  • hCalendar – systematyzowanie informacji o datach, wydarzenia.
  • XFN – format ułatwiający opisywanie powiazań między nami, a ludźmi do których stron umieszczamy linki.
  • rel-license – oznaczanie licencji.

Gdzie korzyści?

Jakie korzyści mogą wynikać z używania microformats? Pozornie może się to wydawać tylko zachcianka bandy geeków, która wszystko komplikuje, ale nie jest tak do końca. Obecnie zastosowania tego wynalazku są raczej skromne, jednak…

Wyobraźmy sobie, że aplikacje zarówno desktopowe, jak i sieciowe potrafią posługiwać się takimi danymi, pobierać je z innych źródeł. Raz opublikowany profil mógłby być jednym kliknięciem zaimportowany w dowolnej aplikacji! Na stronie microformats jako przykład podano witrynę Satisfaction, gdzie rejestrując się można podać adres do profilu w dowolnym serwisie wspierającym hCard w celu jego automatycznego pobrania. Bardzo sprytny i upraszczający życie ten wymysł geeków, co? :-)

Nadchodzi nowe

Co ciekawe, nadchodzący Firefox 3 będzie wspierać microformats. Ułatwi to komunikację przeglądarki z aplikacjami sieciowymi korzystającymi z microformats. Z tej przyczyny uważam, że powszechne stosowanie microformats może być dla Sieci prawdziwą rewolucją.

Zapowiada się ciekawie.

Podobne artykuły:

Komentarze (16)

Łukasz, 22 08 2007, 23:28

Konqueror już wspiera hCard

P.S. wymieniłeś hCard 3 razy

Łukasz, 22 08 2007, 23:38

P.P.S. osobiście za prawdziwą rewolucję uważam RDF… krótkie porównanie RDF i Microformats

Wojciech Zając, 23 08 2007, 02:13

“Mało popularny ficzer”? Przejrzyj sobie listę serwisów korzystających z microformats, zobaczysz skalę. To, że w biednej Polandii mało która agencja go wykorzystuje jeszcze nie implikuje, że jest mało popularny.

Nie “robi się to przez nazwy identyfikatorów i klas”, ale z wielu różnych znaczników i atrybutów (klasy są jedną z częściej używanych, ale ID-ów zastosowania brak).

Zachcianka bandy geeków? Ekhm?…

Obecne zastosowania nie są skromne, a bardzo elastyczne – filozofia polega na tym, aby rozwiązywać bardzo proste problemy u podstaw i w ten sposób rozwijać możliwości czystego semantycznego kodu. To wszystko jest dokładnie opisane na wiki… Poświęcaj proszę więcej niż 5 minut na wpis w razie możliwości ;-) (lista mikroformatów)

// Wojtek

Rafał Nowak, 23 08 2007, 07:14

Chyba chciałeś więcej mikroformatów wymienić niż tylko hCard i hCalendar ;)
Wojtek: Bellois napisał, że _pozornie_ może się to wydawać zachcianka Geeków :) taki chwyt stylistyczny ;) A tak już poważnie, to w Polsce faktycznie tak to na razie wygląda. Ostatnio dyskutowano o tym na GoldenLine. Wniosek jest taki, że na razie jesteśmy na etapie zastanawiania się czy warto, czy nie. Ja jestem zdania, że warto i już w najnowszym sklepie, który aktualnie robię wykorzystam hCard w prezentacji adresu właściciela :) To na początek :)

Bellois, 23 08 2007, 07:32

Coś mi się pokaszaniło, miało być oczywiście kilka microformatów.

Wojciech, a gdzie taką listę można znaleźć? Ja jej nie widzę. Odnoszę za to wrażenie, że z niektórzy formatów korzystają głównie różne serwisy web 2.0…

Przyznaję Ci rację z tymi identyfikatorami. Ale zapewniam Cię, że poświęciłem na pisanie tego więcej niż 5 minut :)

A co do zachcianki geeków, o poświęcaj proszę więcej niż minutę na przeczytanie tego, co napisałem, a szczególnie zwróć uwagę na słówko “pozornie” :)

Rafał, owszem, chciałem, co już poprawiłem.

Adrian, 23 08 2007, 13:49

A mnie ciekawi jedno – czy da się jakoś zabezpieczyć w hCard przed pracującymi dla spamerów web-spiderami zbierającymi po stronach www adresy e-mail nieświadomych ludzi? Bo generalnie inicjatywa jest całkiem fajna (zawsze na swoich stronach umieszczam vCard, także dołączam go do korespondencji), ale jeśli tego problemu się nie rozwiąże, to dla nie jest ona stracona…

wzs, 23 08 2007, 17:15

Adrian: No niestety, idea microformatów jest właśnie taka, że mają one być czytelne takze dla maszyn, z czego wynika, że także dla spambotów.

Osobiście, póki co również staram się stosować microformaty, ale przyznam szczerze, że o zapoznaniu się z RDF podzielam opinię Łukasza.

Bellois, 23 08 2007, 19:47

Nie jestem przekonany, czy RDF ma jakąś dużą przewagę nad microformats. No i przede wszystkim – microformats już zaczyna być wdrażany i pewnie gdy Firefox będzie umiał współpracować z różnymi formatami, zrobi się mały buzz. RDF musiałby sporo nadrobić, aby zyskać popularność. Nie wiem tylko, czy to jest możliwe…

Rafał Nowak, 24 08 2007, 07:04

No ale przecież RDF i mikroformaty się nie kłócą, prawda?
Mikroformaty powstały jako odpowiedź na zapotrzebowanie na semantyczną sieć. RDF jest następnym krokiem, tylko jeszcze nie wszystko jest gotowe. Przede wszystkim, nie jest wspierany (a nawet nie jest rekomendacją) XHTML 2.0, który mógłby być nośnikiem RDF-a. Ontologie do opisu stron dopiero powstają. Także na początek mikroformaty są ok, ale RDF to jednak przyszłość :)

Bellois, 24 08 2007, 07:30

No to jeśli RDF jest taką samą przysżłością, jak XHTML 2.0 to trochę nam przyjdzie poczekać ;-)

Rafał Nowak, 24 08 2007, 11:30

Przyjdzie, przyjdzie ;) Niemniej może krócej niż się wydaje, bo jest w sieci potrzeba porządkowania danych, że pojadę autoreklamą: artykuł o tej potrzebie na moim blogu ;)

Bellois, 24 08 2007, 16:14

Masz rację w tym co piszesz, że brzmi to trochę utopijnie :-) Bo potrzeba jest, pewnie, ale muszą być również chęci.

snowdog, 25 08 2007, 08:29

Myślę, że jednak “przestrzenie nazw” w RDF to duża przewaga nad mikroformatami. Bez tego prędzej czy później pojawią się konflikty odczytaniu informacji.

@Rafał: oba formaty są jednak trochę konkurencyjne – moze dojść do sytuacji kiedy trzeba będzie jakąś informację kodować w kilku różnych formatach.

Kolejne starcie technologii…

MiMaS, 30 08 2007, 08:31

Panowie, niestety z przykrością stwierdzam, że wypisujecie głupoty :-( I wbrew pozorom nie chcę tu wywoływać kłótni, tylko raczej nawołuję do uświadomienia, że większość powyższych wypowiedzi nie ma sensu…
Szerzej o tym tutaj: http://dezinformacja.org/tarpit/archiwum/mikrowynalazki

Bellois, 30 08 2007, 10:45

MiMaS, powtórzę tu to, co napisałem u Ciebie. Nie dyskutuję, bo masz pewnie rację. Ja na RDF się nie znam. Ty się znasz, więc mogłeś odkryć że to porównanie nie ma sensu. Dziękuję Ci za to.

Elf, 31 08 2007, 14:10

Z mikroformatami jest jak z programistami PHP – każdy chce mieć własny framework ;)

Muszę się zgodzić z MiMaSem. Choć nie podoba mi się porównanie papierowego samolotu do F-16. IMHO bardziej wymowne jest porównanie plików CSV do relacyjnej bazy danych. Gdzie wolicie trzymać dane?

Dodaj komentarz