Wszyscy krytykują Piotra Majewskiego

środa, 01 03 2006 | Kategoria: E-biznes ogólnie

Wiele osób krytykuje Piotra Majewskiego, autora strony CzasNaE-Biznes. Nie zamierzam z tymi opiniami polemizować. Każdy ma prawo różnie traktować jego ofertę, styl sprzedaży i przekazywane treści. W tej chwili nie ma to jednak dla mnie żadnego znaczenia.

Chciałbym raczej wspomnieć o tym, że często z działań Piotra Majewskiego można się naprawdę wiele nauczyć. Stosuje on kilka technik marketingowych o których często nie mają pojęcia nawet osoby “profesjonalnie” zajmujące się internetowym marketingiem.

Czy masz newsletter?

E-mail wciąż jest skutecznym narzędziem i to nawet w obliczu wzrostu pozycji komunikatorów internetowych. Jednak mailingi w portalach i wortalach kosztują… Dlaczego więc nie zbudować własnej bazy adresów? Wbrew pozorom nie jest to wcale tak bardzo skomplikowane. Pisałem już kiedyś o tworzeniu własnego newslettera we wpisach newsletter dla każdego i newslettery po raz drugi. Ale dlaczego teraz o tym wspominam? Ponieważ Piotr aktywnie wykorzystuje newsletter – utrzymuje stały kontakt z czytelnikami, jego listy tworzone są profesjonalnie, można łatwo zrezygnowac z ich otrzymywania, a także daje czytelnikom darmowe artykuły przeznaczone tylko dla nich.

Newsletter jest naprawdę fenomenalnym i często niedocenianym narzędziem. A najważniejsze są niskie koszty jego prowadzenia. W tej dziedzinie wiele osób prowadzących internetowy biznes może śmiało uczyć się od Piotra.

Wielokrotny autoresponder

Wielokrotny autoresponder jest system automatycznego wysyłania wiadomości e-mail o określonym czasie. Do czego można go wykorzystać? Na przykład do tworzenia e-mailowych kursów. To zależy tylko od naszej osobistej inicjatywy. Jest to kolejne narzędzie wykorzystywane przez Piotra. Ważniejsze jest jednak to, że powołał on do istnienia stronę freebot.pl, która umożliwia każdemu stworzenie w prosty sposób własnego autorespondera. Korzystanie z wersji podstawowej jest bezpłatne.

Dawanie za darmo

Dawanie czegoś za darmo to dobry sposób na zdobycie zaufania, przywiązania i popularności. Jest to metoda naprawdę prosta. Warto pamiętać, że jednorazowy nakład pracy może procentować przez długie miesiące. Piotr o tym wie i nie waha się tego wykorzystywać.

Moje krótka uwaga końcowa będzie skierowana do tych, którzy bardzo lubią “wieszać psy” na innych(szczególnie w usenecie) – zanim kogoś skrytykujecie, zastówcie się nad pozytywnymi aspektami czyjejś działalności. Oczywiście mnie również denerwują wyskakujące komunikaty, a silnie emocjonalną ofertę uważam za dziwną. Tym wpisem nie chcę bronić Piotra, a jedynie pokazać kilka pozytywnych rzeczy, które robi, a o których wiele osób nie ma bladego pojęcia.

Podobne artykuły:

Komentarze (0)

Dodaj komentarz