
niedziela, 25 09 2005 | Kategoria: Email marketing
Obserwując otaczającą mnie internetową reczywistość dochodzę do wniosku, że niewiele osób wie, jak stworzyć naprawdę dobry newsletter. Pomińmy już fakt, że podstawą dobrego newslettera jest odpowiednio dobra treść, a skupmy się na tych wszystkich szczegółach, które powodują, że newsletter jest świetny, a nie zaledwie dobry, albo taki sobie średni. Moje doświadczenia w tym względzie nie są ogromne, jednak podzielę się ze światem choćby tą skromną wiedzą.
Jednym z elementów strony, który musi współistnieć z newsletterem jest polityka prywatności, czyli zbiór zasad dotyczący przechowywania poufnych informacji, adresów email, jest to gwarancja poszanowania prywatności. Każdy subskrybent naszego newslettera powinien choćby wiedzieć, że posiadamy taki dokument. Najlepiej przy formularzu zapisu wymusić odchaczenie checkboxa z tekstem “Zapoznałem się z polityką prywatności serwisu i w pełni ją akceptuję , albo coś w tym stylu. Samo tworzenie takiej polityki prywatności to już temat na inną notatke.
Musimy pamiętąć, że to wszystkie drobne szczegóły świadczą o jakości newslettera. Mechanizm zapisu powinien wysyłać na adres email specjalny link potwierdzający – w ten sposób na pewno unikniemy jakichkolwiek podejrzeń o spam. Pamiętajmy też o zawijaniu linii w wiadomościach na jakichś 72 znakach. Nie chodzi tylko o zasady typograficzne, lecz także o estetykę… Newsletter ma być estetyczny, prawda? Nie zapominajmy o konieczności zaznaczenia w każdej wiadomości, iż została ona wysłana za zgodą odbiorcy. Umieśćmy także odnośnik do strony na której można zrezygnować z subskrypcji.
Bardzo ważne w całym internetowym marketingu, a więc także w przypadku newsletterów, jest podpisywanie się imieniem i nazwiskiem. Musimy wzbudzać zaufanie, więc czytelink musi wiedzieć, że jesteśmy konkretną osobą, a nie tylko jakimś tam anonimowym kimś, który nabazgrał parę artykułów. Nasze imię i nazwisko musi pojawić się zarówno w treści newslettera, jak i w polu from wiadomości.
To wszystko są absolutne podstawy działalności na tym polu. Na pewno wrócę jeszcze do tego tematu skupiając się na przekazywaniu treści i odziaływaniu na czytelnika, jest on bowiem bardzo ciekawy.
Entigra. Użyteczne rozwiązania
Audyty użyteczności i dostępności, projektowanie, analityka internetowa.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz